Koszyk

Koszyk jest pusty

Ciekawostki

Doping w kolarstwie – oszustwa na zawodach rowerowych

21.03.2019

Popularni komentatorzy kolarscy podczas transmisji zawodów nie boją się twierdzić, że nie zdajemy sobie sprawy ze skali stosowania dopingu w zawodowym peletonie. Rowerzyści przyznają się do korzystania z nielegalnych środków dopiero po latach, często dobrowolnie. Pewien bardzo sławny francuz parę lat po zwycięstwie w Tour de France powiedział publicznie, że takiego wyścigu nie wygrywa się o wodzie mineralnej. Jakie istnieją rodzaje dopingu i jak bardzo stosowanie nielegalnych środków ma wpływ na zdrowie i karierę?

Wydawałoby się, że po aferze Lance Armstronga wprowadzone zostaną bardzo rygorystyczne kontrole antydopingowe, które ograniczą proceder. W końcu kolarzowi odebrano aż 7 zwycięstw w „Le Tour”, co miało za zadanie zniechęcić potencjalnych oszustów. Przypadki topowych rowerzystów, corocznie dyskwalifikowanych z wyścigów pokazują jednak, że to nie koniec. Mało tego, potężna wpadka grupy Sky pokazuje, że od startów teksańskiego reprezentanta US Postal niewiele się zmieniło. Wyścig szemranych lekarzy sportowych i laboratoriów antydopingowych trwa w najlepsze – zmieniają się tylko technologie. Tak naprawdę nie wiadomo jak wielu kolarzy szuka wyłącznie legalnych sposobów na to jak jeździć wydajniej na rowerze.

Rodzaje dopingu w kolarstwie

Główne rodzaje dopingu w kolarstwie to doping fizjologiczny oraz mechaniczny. Dokładne wytyczne konstrukcyjne dla rowerów, na jakich w najbardziej prestiżowych zawodach można się ścigać, są ustalone od dawna. Od tego czasu jedynym właściwie sposobem zyskania nieuczciwej przewagi jest stosowanie dopingu fizjologicznego.

Środki dopingujące w sporcie są różne: fizjologiczne i mechaniczne.

Co ciekawe, kilka lat temu nieoczekiwanie powrócił wątek dopingu mechanicznego, który polega na schowaniu w ramie roweru szosowego silnika elektrycznego oraz baterii. Miniaturyzacja i postępy w uzyskiwaniu konstrukcji komponentów karbonowych są tak duże, że bez problemu można umieścić kilkusetwatowy silniczek w rurze podsiodłowej roweru. Baterie również da się ukryć w ramie, ewentualnie wewnątrz fałszywego bidonu. Dzięki coraz doskonalszym metodom obróbki kompozytów można zbudować bezpieczny karbonowy rower szosowy o wadze poniżej 5 kg. Jednoślady biorące udział w wyścigach organizowanych przez UCI, czyli Międzynarodową Unię Kolarską, nie mogą być jednak lżejsze niż 6,8 kg. Pozostaje więc sporo wolnych kilogramów na dociążenie roweru zabronionym wspomaganiem. O doping mechaniczny podejrzewano wielkie nazwiska, takie jak Fabian Cancellara, ale na zawodach złapano tylko jedną zawodniczkę. Niemniej sprawa jest na tyle poważna, że UCI wprowadziło regularne kontrole rowerów m.in. kamerami termowizyjnymi.

Środki dopingujące – co to jest EPO?

Należałoby zacząć od stwierdzenia, że wiele substancji produkowanych przez nasze organizmy może stać się środkami dopingującymi. Wystarczy, że podniesie się ich stężenie. Jak działają środki dopingujące? Aktywność kolarska to wysiłek wytrzymałościowy i długotrwały. Kluczowa dla wyników jest zdolność do długiej jazdy przy mocno zakwaszonych mięśniach, a więc wytwarzających energię beztlenowo. Środki dopingujące mogą pomóc w osiągnięciu tego efektu. Liczy się też zdolność organizmu do jak najszybszej regeneracji.

Oczyszczenie mięśni polega na wydaleniu szkodliwych produktów przemiany materii, które powstają przy maksymalnym wysiłku. Większość z nas słyszała o EPO. Jest to naturalnie produkowany w wątrobie i nerkach hormon odpowiadający za regulację poziomu czerwonych krwinek i hemoglobiny we krwi. Podawanie syntetycznego EPO powoduje, że można dłużej pedałować z pełną siłą w cyklu tlenowym, gdy mięśnie nie męczą się tak bardzo. Tego typu środki dopingujące w sporcie sprawiają, że lepsze ukrwienie tkanek sprzyja regeneracji po starcie. Znana prawda głosi nawet, że wielkie zawody wygrywają ci, którzy wysypiają się najlepiej.

Niekorzystne skutki dopingu

Walka z dopingiem zaczęła się w połowie lat 60-tych – zaraz po kilku spektakularnych wypadkach śmiertelnych podczas zawodów najwyższej rangi. Co ciekawe, do tego czasu doping był tolerowany, a nawet aprobowany przez peleton. Zawodnicy bojkotowali pierwsze próby kontroli antydopingowych! To dość zaskakujące, bo cena, jaką kolarze stosujący takie środki przepłacali na zdrowiu, nie zmieniła się do dziś.

Skutki dopingu są niekorzystne dla zdrowia. Rodzaje dopingu są różne, ale ich stosowanie może zakończyć się nawet śmiercią.

Skutki dopingu i chęci wygrywania za wszelką cenę to kalectwo, a nawet śmierć. Do dziś niejasne są okoliczności, w jakich wybitny polski kolarz Joachim Halupczok skończył karierę. Stało się to krótko po przejściu na zawodowstwo, gdy nabawił się on problemów sercowych. Kilka lat później były zawodnik kolarski zmarł podczas rozgrzewki do towarzyskiego meczu piłkarskiego. Istnieją spekulacje, że przyczyną tragedii było branie zbyt dużych dawek EPO.

Wspomaganie w sporcie – szachy i doping?

W zasadzie nie ma dyscyplin sportowych, w których nie dałoby się stosować dopingu. Jest on używany nawet w szachach – środek o nazwie Modafinil działa neurostymulująco i pomaga w uzyskiwaniu lepszych wyników.

Wielu kibiców twierdzi, że jeśli zawodnicy sami chcą sobie psuć zdrowie, powinno się im na to pozwolić. Są tacy, którzy uważają, że będzie to z korzyścią dla widowiska sportowego. Być może zniesienie wszelkich ograniczeń jest rozwiązaniem. Patrząc z tej perspektywy, możemy posłużyć się argumentem – skoro najlepsi od lat stosują doping i nie da się temu zapobiec, to największymi poszkodowanymi są mniejsi, którzy nie mają sposobów na to, jak nie zostać wykrytym. Oszustwo często obywało się przy wsparciu państwowym, jak było w przypadku reprezentacji sportowej Federacji Rosyjskiej.

Istnieje jednak wiele argumentów przeciw dopingowi. Przede wszystkim poszkodowani są kolarze – jeśli stosowanie nielegalnych środków to wymóg spełniania sportowych marzeń, kariera nie może przebiegać bez uszczerbku na zdrowiu. Nagrody i sława dla zwycięzcy zależały kiedyś głównie od wysiłku, czasami szczęścia. Liczył się talent i codzienne starania, takie jak dieta kolarska i jej przestrzeganie. Chociaż to wszystko nadal jest ważne, technologia stwarza kolejne odpowiedzi na to, jak przyspieszyć osiąganie wyników. Zastanówmy się, jak czulibyśmy się na świecie, w którym biedni ciężko trenują, a wygrywają i tak bogaci, których stać na doping genetyczny. Chociaż ludzkość stoi dopiero u progu takich rozwiązań, nie da się wykluczyć, że w przyszłości dobór genów za pomocą modyfikacji DNA trafi do zastosowań wykorzystywanych w sporcie. W takim przypadku rodzaje dopingu, kategoria obszerna już dzisiaj, wzbogacą się o jeszcze jeden, niechlubny sposób na wygraną.