Koszyk

Koszyk jest pusty

Porady

Rowerem do pracy – to się naprawdę opłaca!

01.09.2017

Rowerem do pracy jeździ jedna czwarta rowerzystów w Polsce. To całkiem spora grupa osób zważywszy na to, że jazda na rowerze to najbardziej popularny sport w naszym kraju. Dlaczego właściwie warto dojeżdżać do pracy na dwóch kółkach? Czy są jakieś wady tej opcji?

Z badania Payback Opinion Poll wynika, że trzy czwarte Polaków jeździ na rowerze. Ci, którzy jeżdżą nim do pracy, jako motywację podają:

  • zamiłowanie do jazdy jednośladem (63%)
  • dbanie o zdrowie (55%)
  • lepsze samopoczucie dzięki jeździe rowerem do pracy (39%)
  • unikanie korków (27%)
  • zrzucenie zbędnych kilogramów i oszczędności (26%)

To samo badanie daje także odpowiedź na pytanie, dlaczego Polacy nie jeżdżą na rowerach do pracy.

  • Zbyt długi dystans do pokonania (48%)
  • Przeświadczenie, że komunikacją miejską lub samochodem szybciej się dojedzie niż rowerem oraz brak prysznica w miejscu pracy (42%)

Jazda do pracy rowerem

Jazda rowerem do pracy ma wiele zalet. Jedną z największych jest to, że rowerzyści rzadziej chorują. Prestiżowy magazyn „British Medical Journal” donosi, że wśród osób, które do pracy jeżdżą na rowerze ryzyko zachorowania na nowotwory i choroby serca maleje blisko o połowę! Badania przeprowadzono na ogromnej, ćwierćmilionowej, populacji, trwały 5 lat. Rowerzyści, którzy uczestniczyli w programie przejeżdżali tygodniowo średnio 48 kilometrów. Naukowcy odkryli, że im dłuższy dystans, tym lepiej.

Inne badania dowodzą, że 4 na 5 dzieci prowadzi siedzący tryb życia. Małe szanse, że wyrosną z nich mistrzowie w jakiejkolwiek dyscyplinie. Chyba że w snookerze. Tymczasem Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by każda osoba, zarówno dziecko jak i dorosły, przynajmniej 2,5 godziny tygodniowo poświęciła na umiarkowany wysiłek fizyczny. Osoby czynne zawodowo mogą na przykład dojeżdżać do pracy rowerem.

Jazda na rowerze do pracy – czego potrzebujesz?

Oczywiście, roweru! To banał, ale bez niego daleko nie zajedziesz😊 Do pracy można jeździć na każdym rowerze, ale najlepszy jest dedykowany model miejski.


  • Geometria roweru miejskiego jest bardzo wygodna. Nie musisz się przesadnie pochylać, jak na przykład na szosówce. Wyprostowana pozycja sprawia, że widzisz doskonale wszystko dookoła.
  • Błotniki i osłona łańcucha sprawiają, że możesz jechać podczas każdej pogody. Czy to słońce, czy deszcz – jazda na rowerze do pracy jest możliwa.
  • Opony w rowerze miejskim są wąskie, ale odporne na przebicia. Dzięki temu można osiągnąć sporą prędkość bez obawy o „panę”.
  • Oświetlenie umożliwia jazdę po zmroku (albo przed wschodem słońca).
  • Dzięki bagażnikowi możesz wozić ładunki w sakwach. Można też do tego wykorzystać opcjonalny kosz.

Jak się ubrać na rower do pracy? Jeśli mamy model miejski i do przejechania kilka kilometrów, możemy ubrać się po „cywilnemu”. Osłony w rowerze sprawią, że nic nie powinniśmy sobie pobrudzić. Inaczej musi wyglądać strój na rower, gdy używamy np. modelu górskiego bez błotników, a do przekręcenia mamy 20 km. Wtedy lepiej założyć odzież techniczną, która odprowadza pot na zewnątrz. Idealnie, jeśli po jeździe możemy wziąć prysznic. Innym rozwiązaniem jest umycie się specjalnym żelem „na sucho”.

Bardzo ważnym elementem rowerzysty miejskiego jest kask. Co prawda nie jest on wymagany przepisami, ale warto go mieć, ponieważ może uratować nie tylko zdrowie, ale i życie. W Polsce co roku ginie coraz więcej rowerzystów, a tylko w 2017 roku śmierć poniosło 220 cyklistów

Rower w zimie – nie ma, że boli!

Rower w zimie (https://www.dadelo.pl/blog/zima-na-rowerze/) nie brzmi zbyt dobrze – uważa większość osób. Zaledwie 16 procent rowerzystów deklaruje, że jeździ także zimą. Nie ma się czego bać, trzeba pamiętać jedynie o kilku rzeczach.

  • Odzież. Dzisiejsza technologia pozwala na produkcję bardzo zaawansowanych ubrań. . Firmy często podają, na jaką temperaturę zaprojektowano koszulkę, kurtkę czy spodnie. Nie można zakładać zbyt grubych warstw – najlepiej ubrać się „na cebulkę”. Bardzo ważna jest ochrona głowy, stóp i dłoni. Dlatego czapka, rękawiczki i ochraniacze na buty lub obuwie zimowe to wyposażenie obowiązkowe.
  • Jeśli jest wyjątkowo zimno, należy dbać o płuca. Wdychanie zbyt zimnego powietrza może się źle skończyć, dlatego też dobry komin, zakładany na szyję, to absolutne minimum. Gdy temperatura spadnie poniżej -10 stop. C., warto założyć maskę. Dzięki niej powietrze wdychane do płuc będzie wcześniej ogrzewane i zyska wyższą temperaturę.

Zimą warto jeździć rowerem, także do pracy. Dzięki temu będziesz rzadziej chorował, a forma zaskoczy Cię na wiosnę.

Rowerem do pracy – Trójmiasto płaci, gdy kręcisz

Dojazd rowerem do pracy szczególnie opłaca się pracownikom Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego. Każdy z nich, jeśli przez 15 dni w miesiącu będzie docierał do urzędu na dwóch kółkach, otrzyma 70 zł brutto (ok. 50 zł „na rękę”). Marszałek w oficjalnym dokumencie pisze, że dodatek rowerowy wprowadzono w celu „motywacji do wydajniejszego wykonywania obowiązków służbowych przez ograniczenie absencji w pracy i poprawę ich kondycji psychofizycznej”. Brzmi dość poważnie, ale chodzi o to, o czym pisaliśmy powyżej, bo nawet krótka jazda do pracy na dwóch kółkach jest dobra dla Ciebie i Twojego pracodawcy.

Gdański urząd nie był pierwszy. W Sopocie firma Blue Media już od 2013 roku prowadzi akcję „złotówka za kilometr”. Jej przesłanie jest proste – pracownicy dostają złotówkę za każdy przejechany kilometr. Rekordzista, który dojeżdżał na rowerze do pracy zgarnął dodatkowo 30 tysięcy złotych. Łatwo obliczyć, że musiał przejechać 30 tysięcy kilometrów. Jeśli jeździsz rowerem do pracy 20 km dziennie, przez rok mógłbyś zarobić dodatkowo ponad 10 tysięcy złotych! Przy okazji firma obliczyła, że dzięki akcji „złotówka za kilometr” do atmosfery nie trafiło 25 ton dwutlenku węgla, najgroźniejszego gazu cieplarnianego.