Koszyk

Koszyk jest pusty

Ciekawostki

Ranking Systemów Rowerów Miejskich 2019

10.06.2019

W każdym dużym polskim mieście i w niektórych małych można wypożyczyć jednoślad. Liczba systemów rowerów miejskich przekroczyła już 60. Który z nich jest najtańszy, a który najlepszy? Dlaczego warto korzystać z systemów rowerów miejskich?

Rowery publiczne są niemal wszędzie. Zarówno w olbrzymiej Warszawie (prawie 1,77 miliona mieszkańców i aż dwa systemy!), jak i w Tychowie (niespełna 2,5 tys. mieszkańców). W naszym rankingu wzięliśmy pod uwagę 39 systemów i 38 miast, w których mieszka łącznie niemal 10,7 mln ludzi, a po ich ulicach jeździ 17733 rowerów publicznych.

Pierwszy ranking opracowaliśmy w zeszłym roku. Ocenialiśmy systemy w następujących kategoriach:

  • Ilu mieszkańców przypada na jeden rower?
  • Zagęszczenie stacji rowerowych na 1 kilometr kwadratowy
  • Ile zapłacimy za rower miejski?
  • Jaki odsetek mieszkańców zapisany jest do systemu?
  • Średnia liczba wypożyczeń przypadająca na jedną osobę zapisaną w systemie
  • Długość sezonu
  • Dodatkowe udogodnienia

W tym roku powiększyliśmy nasz ranking nie tylko o kolejne systemy, ale także o dwie następne kategorie:

  • Długość dróg dla rowerów
  • Stacje napraw rowerów

W 2018 roku aż sześć systemów umożliwiało wypożyczanie rowerów miejskich 4. generacji. Co to oznacza? Między innymi to, że rower można wypożyczyć i oddać nie korzystając ze stacji. To bardzo praktyczna funkcja – nie musimy szukać konkretnych miejsc. Taka opcja jest możliwa dzięki zamontowanemu w każdym jednośladzie odbiornikowi GPS. To z kolei umożliwia zlokalizowanie roweru. Niektóre systemy – na przykład Acrobike z Warszawy – wykorzystuje odczyt pozycji z telefonu użytkownika, który jako ostatni korzystał z roweru.

Zobacz, w jakich kategoriach najlepiej poradziły sobie następujące miasta:

Warszawa

Białystok

Kraków

Veturilo znów bezkonkurencyjne!

Warszawski system Veturilo już po raz drugi okazał się najlepszy. Zdobył 301 na 320 możliwych punktów. Veturilo okazało się najlepsze, jeśli chodzi o stosunek osób zapisanych do systemu do ogólnej liczby mieszkańców. 44 procenty to imponujący odsetek! Oznacza to 785 000 osób, które widnieją w systemie!

Warszawa imponuje też pod innymi względami. Veturilo oferowało w zeszłym roku 5 337 rowerów, które można było wypożyczać na 377 stacjach. System działał przez 9 miesięcy w roku. Pierwsza godzina wypożyczenia kosztowała zaledwie 1 zł, a opłata początkowa – 10 zł. Infrastruktura w mieście również sprzyja rowerzystom. Łączna długość ścieżek rowerowych w mieście to 583 km. Poza zwykłymi rowerami można wypożyczać rowerki dziecięce, tandemy, „elektryki”, a karty Multisport są honorowane. Warszawianie mogą naprawiać swoje rowery na 85 stacjach.

W tym roku na końcu naszego zestawienia uplasował się Zabrzański Rower Miejski. 32 miejsce daje spore możliwości poprawy.

Ile rowerów na głowę?

Jazda na rowerze to najbardziej popularny sport w Polsce. Aż trzech na czterech Polaków deklaruje jego uprawianie. Według badań opinii publicznej, co czwarty rowerzysta jeździ na dwóch kółkach do pracy. Najbardziej praktyczne jest oczywiście posiadanie własnego roweru miejskiego, jednak nie zawsze jest to możliwe. Dlatego powstały systemy rowerów publicznych. Najlepsze – jeśli chodzi o dostępność – są te, w których przypada jak najmniej osób na rower.

W najkorzystniejszej sytuacji są mieszkańcy Tychowa. Przynajmniej statystycznie. W tej miejscowości mieszka 2498 osób, które mają do dyspozycji 20 jednośladów. To 125 osób na jeden rower. Z dużych miast na 3. miejscu jest Warszawa. Z aż 5 337 rowerów systemu Veturilo może korzystać 1 769 529 mieszkańców. To średnio 332 osób na jeden rower. Do tego warszawiacy mają do dyspozycji drugi system – Acrobike – który oferuje dodatkowe 700 rowerów.

W najgorszej sytuacji są mieszkańcy Zabrza. Na 173 784 mieszkańców czeka zaledwie 50 rowerów. To dokładnie 3476 osób na jednoślad. Warto tu jednak wziąć pod uwagę fakt, że jest to system młody i na pewno z roku na rok będzie się rozwijał.

Wszystkie dane potrzebne do przygotowania zestawienia pochodzą z 2018 roku.

Liczba stacji to nie wszystko

Mogłoby się wydawać, że liczba stacji jest bardzo ważna. Tak, jeśli mówimy o rowerach, które ich potrzebują. Natomiast coraz więcej miast decyduje się na rowery 4. generacji, a wiec bezstacyjne. Są to:

  • Warszawa (Acrobike)
  • Rzeszów (Rzeszowski Rower Miejski)
  • Chodzież (Chromek)
  • Giżycko (Giżycki Rower Miejski)
  • Krotoszyn (Krotower)
  • Olsztyn (Olsztyński Rower Miejski)

Ideę roweru 4. generacji opisaliśmy powyżej. To zdecydowanie najlepszy system w naszych warunkach. Co ciekawe, te rowery nie do końca sprawdzają się w Amsterdamie. Powodem jest… przestrzeń parkingowa. W holenderskim mieście jest z nią wyjątkowy problem, a rowery bezstacyjne blokują miejsca, z których mogliby korzystać mieszkańcy. Obecnie z parkingami na rowery jest tak duży problem, że tworzy się je pod ziemią lub w kanałach.

W przypadku wszystkich pozostałych rowerów liczba stacji i ich rozmieszczenie są istotne. Im więcej, tym lepiej. W naszym rankingu wzięliśmy pod uwagę stosunek liczby stacji do powierzchni miasta, wyrażonej w kilometrach kwadratowych. W tej konkurencji najlepiej poradził sobie Grodzisk Mazowiecki – 12 stacji na 13,2 km kw. dają 0,91 stacji/km2. Z dużych miast Warszawa z Veturilo pozostawia konkurencję daleko w tyle. 377 stacji na 517 km kw. dają 0,73 stacji/km2. Na dalszych miejscach są Rower Miejski Lublin 0,66 stacji/km2, BiKeR Białystok 0,62 stacji/km2 i Łódzki Rower Publiczny 0,53 stacji/km2.

Kiedy nowe stacje rowerowe mogą powstać? Plany osób decyzyjnych ciągle się zmieniają. Wpływ na nie mają na przykład starania firm, aby w ich pobliżu powstały nowe stacje. Niektóre z nich sponsorują powstanie nowych miejsc, gdzie można wypożyczać rowery. W liczbach bezwzględnych najwięcej stacji ma oczywiście Warszawa – 377. W porównaniu z poprzednim rankingiem to wzrost o 11 stacji. W Krakowie w 2018 roku było 165 stacji, rok wcześniej – 150. Poniżej pozostałe miasta z największą liczbą city bike:

  • Łódzki Rower Publiczny – 2018 rok: 156, 2017 rok: 154
  • Rower miejski Poznań – 2018 rok: 113, 2017 rok: 112
  • Rower miejski Lublin – 2018 rok: 97, 2017 rok: 96
  • Rower miejski Szczecin – 2018 rok: 87, 2017 rok: 87
  • Rower miejski Wrocław – 2018 rok: 82, 2017 rok: 77

Ile to kosztuje?

Cena za wypożyczenie roweru to dla wielu jedna z najistotniejszych kategorii. Pod uwagę wzięliśmy trzy składowe: opłatę wstępną, cenę za 20 minut (pierwsze) i pierwszą godzinę.

  • Opłata wstępna. Jedynie Rzeszów nie pobiera żadnych pieniędzy. Pozostałe miasta „kasują” od 10 złotych (zdecydowana większość), przez 15 zł (Częstochowski Rower Miejski, Kędzierzyn-Koźle Ok bike) i 20 zł (Łódzki Rower Publiczny i Szczeciński Rower Miejski ) do 99 zł (Acrobike Warszawa).
  • Opłata za 20 minut. Znaczna większość miast nie pobiera jej w ogóle. 25 groszy liczy sobie Krotoszyn, a złotówkę: Acrobike Warszawa, City by Bike Katowice, Rzeszowski Rower Miejski, Gliwicki Rower Miejski, Legnicki Rower Miejski, Kajteroz Chorzów, Tyski Rower, Zabrzański Rower Miejski. 3,20 zł to z kolei opłata w Wavelo Kraków .
  • Pierwsza godzina. Za nią trzeba zapłacić od 0 zł (Ostrowski Rower Miejski) do 9,60 (Wavelo Kraków ). 3 zł woła Rzeszowski Rower Miejski, 2,25 zł Krotower Krotoszyn, 2 zł Tarnowski Rower Miejski, Kędzierzyn-Koźle Ok bike, Częstochowski Rower Miejski, Opole Bike, Kołobrzeski Rower Miejski, Poznański Rower Miejski, Wrocławski Rower Miejski, Warszawa Acrobike, 1,5 zł Giżycki Rower Miejski i Chodzież Chromek, pozostałe – 1 zł.

Mieszkańcy kontra system

Sprawa jest prosta. W tej kategorii podzieliliśmy liczbę osób, zapisanych do systemu, przez liczbę mieszkańców danego miasta. Im większy odsetek, tym lepiej.

W tym roku bezapelacyjnie wygrała Warszawa. Choć to zdecydowanie największe miasto (1 769 529 mieszkańców) z Veturilo korzysta aż 44 procent osób, czyli 785 000. W praktyce większość mieszkańców, wyłączając dzieci i osoby starsze, jest zapisanych do systemu. Na drugim miejscu są Kołobrzeski Rower Miejski (32 procent) i Wrocławski Rower Miejski (31 procent). Zestawienie zamykają Giżycki Rower Miejski i warszawski Acrobike – 1 procent.

Co ciekawe, odsetek mieszkańców Warszawy, którzy korzystają z Veturilo w porównaniu z rokiem poprzednim, wzrósł o 9 procent. To naprawdę bardzo dużo, choć Polakom nadal daleko do Holendrów. W kraju wiatraków jest więcej rowerów niż mieszkańców – statystycznie na głowę przypada 1,33 roweru. Ponad ¼ wszystkich „przemieszczań” odbywa się właśnie na jednośladach. Przeciętny Holender przez swoje całe życie przekręca na rowerze 900 km rocznie, czyli 2,5 km dziennie. Dystans do 20 km pokonywany jest zazwyczaj właśnie na dwóch kółkach.

W tych miastach jeździ się najczęściej

Przy opracowaniu tej kategorii łączną liczbę wypożyczeń podzieliliśmy przez liczbę osób, zapisanych w systemie. W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, Wavelo Kraków okazało się najlepsze, choć pierwszym miejscem musiało się podzielić z Łódzkim Rowerem Publicznym. Średnia nie jest już tak spektakularna jak w zeszłym roku (wówczas były to aż 23 wypożyczenia na osobę). W tegorocznym rankingu w Krakowie i Łodzi odnotowano 14 wypożyczeń na osobę zarejestrowaną w systemie. Na drugim i trzecim miejscu są odpowiednio Kaliski Rower Miejski (13) i Częstochowski Rower Miejski (12).

Oczywiście w liczbach bezwzględnych zwyciężyła Warszawa. 6 440 000 wypożyczeń robi olbrzymie wrażenie. To statystycznie 17,5 tys. każdego dnia, choć oczywiście liczby się tak idealnie nie rozkładają. System działa 9 miesięcy w roku.

Na drugim biegunie znalazły się Wrocławski Rower Miejski, Rzeszowski Rower Miejski, Tarnowski Rower Miejski, Tychowski Rower Miejski, Opole Bike i Giżycki Rower Miejski.

Kiedy można pokręcić?

Coraz więcej Polaków jeździ na rowerze przez cały rok. Nie ukrywajmy, zimą jest to sport dla zapaleńców. Zimno, wiatr, śnieg sprawiają, że chętnych do kręcenia jest znacznie mniej niż w miesiącach letnich. Dlatego nie każdy operator umożliwia jazdę na rowerze publicznym przez cały rok.

W najlepszej sytuacji są klienci Acrobike Warszawa i Wavelo Kraków. W 2018 roku mogli jeździć na rowerze publicznym przez cały rok. Przez 9 miesięcy mogli się cieszyć jazdą mieszkańcy Warszawy (Veturilo), Łodzi, Wrocławia, Poznania, Szczecina, Gliwic, Grodziska Mazowieckiego, Kołobrzegu, Ostrowa, Opola i Piaseczna, a przez 8 – Bydgoszczy, Katowic i Białegostoku.

W jakich miesiącach można korzystać z systemów rowerów miejskich? Wypożyczalnia rowerów Warszawa (Veturilo) działa od marca do listopada. Podobnie jest w przypadku Łodzi, Wrocławia, Poznania i Szczecina. W tych samych miesiącach działają wypożyczalnie rowerów w: Gliwicach, Grodzisku Mazowieckim, Kołobrzegu, Ostrowie, Opolu i Piasecznie. Bydgoski Rower Aglomeracyjny działa od marca do października. W ubiegłym roku mieszkańcy Katowic mogli cieszyć się wyjątkowo długim sezonem, ponieważ ze względu na szczyt klimatyczny, trwał on aż do 16 grudnia. 

Rowery publiczne są przystosowane do jazdy podczas każdych warunków atmosferycznych. Błotniki i osłona łańcucha sprawiają, że woda spod kół nam niestraszna. Jesienią i zimą (o ile wówczas jeździmy) musimy pamiętać o cieplejszym ubraniu. Powinniśmy chronić przede wszystkim dłonie i głowę. Podczas jazdy w deszczu warto mieć odzież, która ochroni nas przed opadem. Jak się przygotować do jazdy zimą? O czym należy pamiętać?

Zwykły rower to nie wszystko

W kategorii Dodatkowe udogodnienia premiowaliśmy operatorów za oferowanie ponadstandardowych rowerów i akceptowanie kart Multisport . Posiadanie tej karty umożliwia jej posiadaczowi bezpłatne korzystanie z rowerów miejskich. Extrapunkty można było zdobyć za możliwość wypożyczenia roweru:

  • dziecięcego
  • tandemu (na którym mogą jechać dwie osoby)
  • elektrycznego (wspomaganego silnikiem elektrycznym)
  • cargo/familijnego (umożliwiającego przewiezienie dziecka lub towaru)
  • handbike (napędzanego rękami)
  • składanego (który można złożyć i przewieźć np. w tramwaju)
  • trójkołowego

Jak to wyszło w praktyce? Najlepiej wypadł Wrocławski Rower Miejski, zdobył 7 punktów. Ma wszystkie udogodnienia poza rowerem trójkołowym. Po 4 punkty zdobyły Warszawa Veturilo (rower dziecięcy, tandem, rower elektryczny i honorowanie karty Multisport), Stalowa Wola – Miasto Rowerów (rower dziecięcy, tandem, cargo/family bike i honorowanie karty Multisport), Legnicki Rower Miejski (rower dziecięcy, tandem, cargo/family bike i honorowanie karty Multisport) i Tyski Rower (rower dziecięcy, tandem, cargo/family bike i rower trójkołowy).

Ciekawostką są rowery cargo. Mają one zwykle z przodu skrzynię, która umożliwia przewiezienie nawet sporego ładunku. Niektóre pozwalają na transport nawet 100 kilogramów. Alternatywnie można w ten sposób przewozić dzieci (skrzynie rowerów cargo mają przeważnie specjalne szelki).

Kilka systemów nie zdobyło żadnego punktu w kategorii Dodatkowe udogodnienia. Są to między innymi Bydgoski Rower Aglomeracyjny, Pruszkowski Rower Miejski i Zabrzański Rower Miejski.

Ścieżki rowerowe – które miasto ma ich najwięcej?

To nowa kategoria, której przed rokiem nie było. Najlepiej wypadły miasta, które mają największy stosunek ścieżek rowerowych w porównaniu do dróg publicznych w mieście. Obie wartości zaokrągliliśmy do całych liczb . Dane otrzymaliśmy z urzędów miejskich oraz zarządów dróg. Pod uwagę braliśmy wszystkie rodzaje dróg rowerowych:

  • pasy rowerowe
  • kontrapasy
  • śluzy rowerowe
  • ulice rowerowe
  • przejazdy rowerowe
  • drogi dla rowerów
  • ciągi pieszo-rowerowe

Pierwsze miejsce zajął Kołobrzeg, w którym proporcje wynoszą 48 procent – 39 km ścieżek rowerowych przypada na 82 km dróg publicznych. Jednak w mieście tym mieszka nieco ponad 46 tys. ludzi. Co ciekawe, na drugim miejscu znalazła się Warszawa. 46 procent to znakomity wynik. Na 583 km dróg rowerowych przypada 1267 km dróg publicznych. Dokładnie taki sam odsetek jest w Rzeszowie (46 procent). Tam dróg rowerowych jest 156 km, a „klasycznych” – 342 km. Tuż po opublikowaniu Rankingu otrzymaliśmy również informację, że łączna długość dróg rowerowych w Białymstoku (włączając w to również ciągi pieszo-rowerowe) wynosi 128 km. Jest to świetny wynik.

Na szarym końcu – z bardzo słabym wynikiem 1 procent – znalazły się Krotoszyn i Pszczyna. W tym pierwszym mieście jest zaledwie 1 km ścieżek rowerowych, w drugim – 2 km. Grodzisk Mazowiecki także nie ma się czym chwalić – 2 km nie zwalają z nóg.

Wbrew pozorom, ścieżki rowerowe to nie taki znowu nowy wynalazek. Pierwsze udogodnienia tego typu budowano w Polsce już przed II wojną światową. Takie trasy można było zobaczyć na zdjęciach Warszawy, Poznania, Wrocławia i Szczecina. Co ciekawe, przed wojną do budowy wykorzystywano głównie asfalt, który jest najbardziej pożądanym przez współczesnych rowerzystów materiałem, z którego robi się ścieżki.

W Polsce Ludowej również nie zapomniano o rowerzystach. Niestety, to były raczej wyjątkowe sytuacje. W latach rządów Edwarda Gierka budowano szerokie arterie. Przykładem jest ulica Modlińska w Warszawie i ścieżka, która jej towarzyszyła. W tamtych czasach zapominano o ciągłości drogi rowerowej, a przejazdy były naszpikowane wysokimi krawężnikami.

Obecnie ścieżek rowerowych jest mnóstwo. Nikt nie jest w stanie podać ich łącznej długości. Co ciekawe, Polacy stworzyli nawet nawierzchnię dla rowerów, która świeci w ciemności. To fragment trasy, przebiegającej nad Jeziorem Wielochowskim w pobliżu Lidzbarka Warmińskiego. Podczas budowy zastosowano tzw. luminofory. To substancja syntetyczna, która ładuje się podczas dnia, a nocą „oddaje” zgromadzoną energię. Systemu nie trzeba wspomagać energią z zewnątrz.

Reguły korzystania z dróg przez rowerzystów

Gwałtowny rozwój dróg rowerowych i coraz większa liczba osób z nich korzystających prowadzą do kolizji i wypadków. Policja przypomina, że na takich ścieżkach panują identyczne zasady jak na „tradycyjnych” drogach.

  • Ruch odbywa się prawą stroną
  • Pieszy ma pierwszeństwo na pasach, które przebiegają przez ścieżkę
  • Na skrzyżowaniach tras rowerowych zawsze obowiązuje reguła prawej ręki

Rowerzysta musi korzystać z drogi lub pasa ruchu, jeśli są one wyznaczone w kierunku, w którym jedzie. Jeśli droga ma pobocze, rowerzysta powinien jechać właśnie po nim (gdy nie ma ścieżki). Kierowca samochodu, przecinający ścieżkę, zawsze powinien ustąpić pierwszeństwa rowerzyście. Jeśli w ciągu drogi rowerowej jest przejście dla pieszych, kierowca powinien ustąpić pierwszeństwa rowerzyście. Ten jednak ma obowiązek przeprowadzić rower przez pasy, a nie przejechać „na pełnym gazie”.

Po chodniku można jechać wtedy, gdy ma się pod opieką rowerzystę młodszego niż 10 lat. Podobne prawo obowiązuje, jeśli na drodze, która biegnie obok, obowiązuje prędkość większa niż 50 km/h. Z chodnika można też korzystać podczas złej pogody (np. ulewa czy mgła).

Szczególną uwagę należy zachować na drodze dla pieszych i rowerów (C13-16). Jeśli zaznaczony jest podział pionowy, rowerzysta powinien jechać tylko po tej stronie, która jest zaznaczona na znaku. Jeśli na znaku jest podział poziomy, rowerzysta może jechać dowolną stroną, ale musi uważać na pieszych. Nie można oczywiście jeździć ze zbyt dużą prędkością. Najlepiej, jeśli trzymamy się prawej strony.

Czy piesi mogą korzystać z drogi dla rowerów? Tak, w sytuacji gdy nie ma chodnika lub pobocza albo są, ale nie można z nich korzystać. W takiej sytuacji powinni ustąpić miejsca rowerowi. Wyjątkiem są osoby niepełnosprawne – one mają zawsze pierwszeństwo.

Masz awarię? To ją zlikwiduj!

W tym roku wprowadziliśmy także drugą nową kategorię – stacje napraw. Najwięcej punktów otrzymało miasto, które ma najmniejszą ilość kilometrów kwadratowych, na które przypada jedna stacja napraw. W naszym zestawieniu zostały ujęte tylko te stacje, które należą do samorządu i są przez niego finansowane.

Tę kategorię wygrał Pruszków, na drugim miejscu znalazło się Piaseczno. W obu tych miastach jedna stacja przypada na 4 km kw. (w przybliżeniu). W liczbach bezwzględnych wygląda to tak, że w Pruszkowie jest 5 stacji, a w Piasecznie 4 stacje. Dla przykładu w Warszawie stacji jest 85, ale oczywiście powierzchnia miasta jest znacznie większa.

W Lublinie, Kaliszu, Olsztynie, Tychowie, Zabrzu i Pszczynie nie ma żadnej stacji.

Stacje napraw mogą się przydać każdemu rowerzyście. Można na nich przeprowadzić proste naprawy. Wśród narzędzi powinny się znaleźć:

  • Wkrętak krzyżowy może się przydać np. do regulacji przerzutek czy dokręcenia błotników
  • Wkrętak płaski to sprzęt, którym można nim przykręcić niektóre śrubki w rowerze, np. mocowanie bagażnika
  • TORX T25 służy do śrub, mocujących tarcze rowerowe
  • Klucz nastawny ma wiele zastosowań
  • Klucze płaskie 8 mm, 10 mm, 13 mm i 15 mm mogą się przydać np. do przykręcenia pedałów
  • Zestaw imbusów – najczęściej stosowane klucze przez rowerzystów; poradzą sobie z mocowaniem linek przerzutek, dokręceniem obejmy klamki hamulca, przykręceniem koszyka na bidon
  • Łyżki do opon są niezbędne do wymiany ogumienia
  • Pompka z adapterem do wszystkich zaworów służy do pompowania dętek i opon bezdętkowych

Korzystanie z tych narzędzi nie wymaga jakiejś wiedzy tajemnej. Jeśli nie wiesz, jak się zabrać za naprawę, skorzystaj z naszego poradnika.

Rower publiczny – jak to działa?

Wiele osób, które chcą się zapisać do systemu roweru publicznego, przeraża wizja biurokratycznych przeszkód. Niesłusznie. Pierwszym krokiem do skorzystania z roweru miejskiego jest rejestracja na stronie operatora. Następnie należy zazwyczaj zasilić wirtualną skarbonkę. Informację na ten temat możesz znaleźć w części „Ile zapłacimy za wypożyczenie?”.

Nie pozostaje nic innego, jak skorzystać z roweru. W tym celu musimy udać się do najbliższej stacji (w przypadku rowerów 3. generacji) i postępować zgodnie z zasadami, które wyświetlają się na terminalu. Następnie należy wpisać numer zamka i wyciągnąć rower. Zazwyczaj do ramy przymocowane jest dodatkowe zapięcie, które możemy wykorzystać, gdy wszystkie stanowiska na stacji są zamknięte. Gotowe, czas wyruszyć w drogę! Połamania szprych!

Ranking Systemów Rowerów Miejskich 2019 (infografika podzielona do pobrania)