Biuro Obsługi Klienta 52 582 22 22

Godziny pracy:

pn.-pt.: 8:00 - 18:00
so.: 9:00 - 14:00
Wszystkie formy kontaktu i dane firmy

Koszyk jest pusty

Testy produktów

Trek Fuel Ex 7 - nowy wymiar jazdy MTB

06.12.2017

Przy okazji każdych dużych targów branża rowerowa serwuje nam innowacyjne i niezbędne rozwiązania. Chyba najmodniejszą nowinką w kategorii z segmentów trail, allmountaint, enduro jest obecnie koło 29 cali, które w tym roku mogliśmy również zobaczyć w seryjnych rowerach DH.

W ciągu ostatnich dwóch lat prawie każdy liczący się producent zaprezentował rower z pełną amortyzacją o skoku 130-150 mm i z dużym kołem. Innowacyjne podejście do geometrii ramy, nowe offsety widelców, standard boost – to wszystko ma sprawić, że rowery będą zwinnym i szybkim narzędziem do pokonywania szlaków. Czy tak jest w rzeczywistości? A może to kolejny sztuczny wymysł specjalistów od marketingu i tworzenia potrzeb?

Trek Fuel Ex 7 na 29 calowych kołach.

Rower mtb enduro 29"? 

Całe moje rowerowe życie związane jest z widelcami o skoku 140-160 mm. Początkowo jeździłem na kołach 26 cali. Z czasem naturalnie przesiadłem się na standard 27,5 cala. Moje ostatnie trzy rowery to dość agresywna część segmentu Enduro: NS Snabb E, Commencal Meta V4, Giant Reign 2016. Lubię podjeżdżać, jednak żaden z tych modeli nie zadowalał mnie w pełni w tej kwestii. Szukając lepszych rozwiązań postanowiłem spróbować czegoś nowego. Mniejszy skok i duże koło. Wybór padł na Trek’a Fuel EX 7. Patrząc do katalogu i specyfikacji, możemy zauważyć, że wyposażono go we wszystko, co obecnie jest w tej dyscyplinie na czasie. Mamy na pokładzie metryczny damper, boost’a z przodu i z tyłu, offset widelca 51 mm, koło 29 cali, skok 130 mm, duży reach oraz niski suport.

Na uwagę zasługuje też agresywna, jak na przeznaczenie roweru, geometria ramy. Jest to więc typowy przedstawiciel kategorii Trail 2017. To był mój główny powód zakupu.

Co zmienić w rowerze? Subiektywna ocena. 

Wybór padł na model z oznaczeniem 7. Inne były niedostępne w moim rozmiarze. Wybrałem L na moje 174 cm wzrostu, czyli dość nietypowo. Oczywiście decyzja zapadła po przymiarce. Zmieniłem tylko wspornik – z seryjnych 60 mm – na 50 mm. Z katalogowej specyfikacji roweru również nie zostawiłem zbyt wielu elementów. Większość części zamontowałem z mojego poprzedniego jednośladu. Cały napęd i hamulce zastąpione zostały grupą Deore XT z dodatkiem kasety Sunrace 11-46. Podstawową, regulowaną sztycę KS zamieniłem na Rock Shox Reverb B1 o większym skoku.

Czerwony rower górski Trek Fuel Ex 7.

Seryjne, dość ciężkie i wąskie koła zostały wyeliminowane na rzecz sprawdzonych produktów od DT Swiss’a: piast 350-tek i obręczy DT XM481 o szerokości wewnętrznej 30 mm.

Całość połączona szprychami z cieniowaniem na 1,8 mm. Za przyczepność odpowiadają bardzo dobre opony Bontrager SE5 Team Issue w wersji z mięsistą ścianką. Gwarantuje ona pewne trzymanie podłoża praktycznie w każdych warunkach. W planach mam jeszcze zamianę słabego Rock Shox’a Revelation na model bardziej adekwatny do współczesnych standardów amortyzacji. Całość wyszła delikatnie poniżej 14 kg. Nasuwa się więc pytanie: po co to wszystko?

System RE:aktiv - co to daje?

Jeżdżąc Trekiem od razu doszedłem do dwóch wniosków. Pierwszy: w trybie trail na damperze zawieszenie nie buja. Póki siedzimy na siodle, tylny amortyzator pozostaje jakby „zamrożony”. System Reaktiv również sprawuje się bardzo dobrze. Najeżdżając na przeszkodę, odzyskujemy zdolność do pochłaniania nierówności, by po upływie kilku milisekund jechać znowu jak na sztywniaku. Co więcej, system działa na tyle dobrze, że na prostych zjazdach nie opłaca mi się przełączać dampera w tryb open. Drugą różnicą jest mniejszy skok i SAG. Dzięki takiemu rozwiązaniu tył nie zapada się tak bardzo na podjazdach. W efekcie sylwetka dłużej pozostaje w komfortowej strefie, a rower prowadzi się pewniej. To chyba najważniejsza z różnic, jeśli chodzi o jazdę w górę. W czasie pokonywania podjazdów na tym rowerze siedzi się komfortowo i nie trzeba walczyć, by jechać prosto.

 Damper z systemem Reaktiv w rowerze mtb Trek Fuel EX 7.

Trek Fuel EX 7 – uniwersalny rower mtb na polskie góry?

Najlepsze miejsce w zawodach Enduro w kilkuletniej historii startów zająłem właśnie na Treku. Nie tylko nie zwolniłem, ale i przyspieszyłem. Zarówno na podjazdach, jak i podczas pokonywania zjazdów. Na Fuelu 29 cali i z bazą kół 119 cm pierwszy raz czysto przejeżdżałem niektóre sekcje z agrafkami i pokonałem przeszkody, które nie raz sprawiały mi problemy. Można by wymieniać, że do tej różnicy przyczyniło się duże koło, niski suport, wygodny reach, offset oraz czerwony kolor roweru. Powód jest dla mnie nieistotny. Mogę jedynie podsumować, że Trek Fuel EX 7 to najbardziej górski z moich wszystkich dotychczasowych rowerów MTB, a także najlepszy mój funbike.

Kręci Cię satysfakcja z pokonywania wymagających tras, a jednocześnie lubisz szukać swoich limitów zarówno na podjazdach, jak i zjazdach? Wybór roweru na miarę Treka Fuel EX Cię nie rozczaruje. Satysfakcja i komfort (nie prędkość! ) podczas jazdy w górę okaże się znacznie wyższa niż na maszynach z większym skokiem. Jadąc w dół będzie inaczej, co nie oznacza, że wolniej. Nie mniej należy podkreślić, że frajda z jazdy jest nieporównywalnie większa.