Koszyk

Koszyk jest pusty

Trening i zdrowie

Wirtualny trening – Zwift i inne gry rowerowe

25.01.2019

Trening na trenażerze często bywa żmudny, na szczęście są sposoby, aby temu zaradzić. Producenci robią wszystko, aby kolarstwo w zamkniętym pomieszczeniu stało się atrakcyjne – najlepszym pomysłem są trenażery interaktywne razem z przeznaczoną do nich aplikacją.

Najtańsze urządzenia wirtualne zaczynają się od około 1000 zł, do tego należy jednak doliczyć też korzystanie z odpowiednich platform. Za cenę programu dostajemy malownicze pejzaże i możliwość przemierzania tras z innymi zawodnikami. Aplikacje, takie jak Zwift, Bkool, Tacx czy TrainerRoad, mają swoje wady i zalety, które pomagają jednak dokonać właściwego wyboru. Czas przygotować ręcznik i bidon z wodą, które są niezbędny przy treningu na trenażerze, a następnie ruszyć na poszukiwanie właściwej platformy.

Wirtualny trener

Interaktywne trenażery rowerowe występują w wersjach z mocowaniem bezpośrednim lub z oporem na tylne koło. Jeśli chodzi o klasyczne urządzenia to tylko po podłączeniu czujnika prędkości lub pomiaru mocy są one w stanie współpracować z aplikacjami. W tym przypadku wyniki nie zawsze są jednak dokładne, dlatego jeśli zależy nam na precyzji warto postawić od razu na model interaktywny.

Zwift to platforma, która znacznie uatrakcyjnia trening. Z taką aplikacją trenażer rowerowy zapewnia dużo więcej przyjemności.

Elektromagnes sprawia, że podjazd na trasie w aplikacji przekłada się na zwiększenie oporu na rolce – trzeba włożyć więcej siły. Dzięki temu trening staje się bardziej realistyczny, a przez to przyjemniejszy. Czujniki umożliwią komunikację z komputerem, tabletem czy smartfonem.

Czego potrzebujemy, aby rozpocząć wirtualny trening? Oprócz roweru i trenażera niezbędna jest antena ANT+ lub moduł Bluetooth, a także urządzenie z ekranem, np. komputer lub smartfon. Co istotne, telefony Samsung mają wbudowany moduł ANT+. Odnajdziemy go także w innych smartfonach, ale nie wszystkich. Transmisja ANT+ to najlepsze rozwiązanie, ponieważ standard ten stworzono właśnie do przekazywania informacji z czujników.

Zwift – pierwszy i najpopularniejszy

Jeśli mamy już cały sprzęt, możemy ściągnąć odpowiednią aplikację. Pierwszą i najbardziej popularną z nich stanowi Zwift. Atutem tej platformy jest rywalizacja z innymi zawodnikami. Za pomocą aplikacji w telefonie możemy komunikować się z innymi rowerzystami. Co ciekawe, Zwift daje możliwość jazdy w grupach – odmiennych w zależności od naszego poziomu trudności.

Aplikacja na trenażer rowerowy Zwift, podobnie jak Bkool czy Tacx to sposób, aby trening był przyjemniejszy.

Zwift pozwala nam umawiać się z zawodnikami na treningi w wybranej lokalizacji. Mogą to być miejsca istniejące, takie jak Londyn, Richmond oraz Innsbruck lub stworzona na potrzeby gry Watopia. Ta lokalizacja umożliwia przejazd po malowniczej wyspie, na której mijamy góry, ruiny, mosty, wulkan, a nawet przejeżdżamy przez podwodny tunel. To nie jedyny sposób na to, aby zabawa była atrakcyjna. Zwift daje do dyspozycji kilka funkcji, które można wykorzystać, aby ułatwić sobie jazdę. Są nimi:

  • PowerUp – daje przez chwilę dużą moc
  • Lightweight – obniża na 15 sekund masę rowerzysty o 6,80 kg. Można to wykorzystać na podjeździe
  • Aero Boost – redukuje CDA kolarza o 25% przez 30 sekund

Co wyświetla się na ekranie? Wszelkie informacje możemy ukryć, aby cieszyć się w pełni grafiką 3D. Jeśli jednak chcemy śledzić dane, warto je wyświetlić i spojrzeć na lewy górny róg – pozwala on odczytać moc, kadencję oraz tętno. Nad kolarzem znajdziemy informacje o postępach trasy, wysokości nad poziomem morza oraz o czasie jazdy. Ekran pozwala też odczytać zbliżające się wzniesienia, dzięki czemu możemy przygotować się na trudniejsze części trasy. Po prawej stronie znajdziemy też listę rowerzystów, którzy sąsiadują z nami w tabeli – warto ją śledzić, jeśli chcemy kogoś prześcignąć lub nie dać się wyprzedzić. Awatar naszego kolarza można dowolnie zmieniać i dostosowywać jego wygląd. Za pomocą gestów, takich jak podniesienie ręki, możemy też podczas jazdy przeprowadzać interakcję z innymi zawodnikami oraz dawać lajki.

Wirtualny trener w aplikacjach rowerowych, takich jak Zwift sprawia, że zabawa z trenażerem rowerowym jest przyjemniejsza.

Jakie jeszcze są możliwości tej platformy przeznaczonej na trenażer? Przejazdy w aplikacji Zwift mogą być automatycznie synchronizowane ze Stravą. Poza tym program pomoże nam przygotować plan treningowy, co pozwala zwiększyć skuteczność naszych starań. Bardzo dużym atutem jest też wysokiej jakości grafika 3D, to zdecydowanie wyróżnia aplikację Zwift. Platforma o tylu zaletach nie jest jednak darmowa – dostęp do niej jest płatny i kosztuje 15 dolarów miesięcznie.

Gra kolarska Bkool

Program do trenażera Bkool powstał z myślą o urządzeniach także innych marek. Z symulatora można korzystać na komputerze, tablecie i telefonie. Daje to możliwość treningu wideo, 3D, 2D oraz jazdy na torze. W tym pierwszym przypadku (opcja Routes) wybieramy spośród 3000 nagrań, które odtwarzamy podczas naszego ćwiczenia. Trasy można podzielić w zależności od trudności, długości i nie tylko. Jeśli dysponujemy własnym zapisem, również możemy go wgrać i wspominać wypady, które przejechaliśmy, kiedy za oknem było cieplej. Wadą aplikacji Bkool jest prostsza grafika 3D – Zwift prezentuje się znacznie lepiej. Nadal pozwala to jednak na dużo zabawy, a jeśli tylko chcemy możemy wrócić do opcji wideo.

Podobnie jak w przypadku aplikacji Zwift można układać własne plany treningowe. Wirtualny trener podpowiada wówczas ile trzeba jeździć, żeby schudnąć. Największym plusem Bkoola, tak jak w przypadku Zwifta, jest możliwość rywalizacji z innymi zawodnikami. W najbardziej popularnych wyścigach startuje kilkunastu kolarzy. Można też zbierać się w grupy i zakładać ligi.

Aplikacja na trenażer Bkool, podobnie jak gra kolarska Zwift pozwala cieszyć się grafiką i wirtualnymi trasami.

Jeśli zdecydujemy się na trenażer rowerowy Bkool, pierwsze 90 dni korzystania z platformy otrzymujemy za darmo. Niedawno dokonaliśmy testu interaktywnego urządzenia hiszpańskiej firmy. Jest nim trenażer Bkool Smart Go, który symuluje 8% nachylenia. Po darmowym kwartale opłata za aplikację wynosi 10 euro na miesiąc, jest to więc tańsze niż Zwift.

Tacx Virtual Bike

Wszystkie trenażery Tacx z serii Smart można połączyć z urządzeniem zewnętrznym – smartfonem, tabletem lub komputerem. Oczywiście nie jest to równoznaczne z możliwością automatycznego dobierania oporu. Taka opcja jest dostępna wyłącznie w rozwiązaniach interaktywnych, takich jak trenażer rowerowy Tacx Genius Smart.

Po zainstalowaniu aplikacji możemy od razu rozpocząć trening. Platforma umożliwia zmianę oporu podczas jazdy oraz podgląd podstawowych parametrów. Program pozwala też układać proste plany treningowe, które przydają się, aby efektywność była jak najwyższa. Jeśli kupimy płytę DVD lub zapłacimy za dostęp do serwisu, możemy korzystać z tras video, które działają tak samo jak w aplikacji Bkool. Tańsza wersja dostępu kosztuje 10€ za miesiąc, a droższa 14€. Są to więc wartości porównywalne z aplikacjami odpowiednio Bkool oraz Zwift.

TrainerRoad – wirtualny trening w samotności

TrainerRoad.com to aplikacja, która umożliwia trening kolarski w oparciu o pomiar mocy. Z pomocą platformy można korzystać z jednego z 80 gotowych planów treningowych. Program pozwala też polepszyć swoje umiejętności w oparciu o treningi wybrane z bazy. Pierwszy etap stanowi wybranie ścieżki treningowej. Do wyboru jest kilka opcji, które różnią się przede wszystkim czasem, który możemy poświęcić na kręcenie w domu. Następnie robimy test FTP, na podstawie którego dobrana będzie intensywność jazdy na następne 6 tygodni.

Cechą, która wyróżnia TrainerRoad jest jazda w samotności. To dobry wybór dla rowerzystów, którzy chcą spokojnie potrenować – bez konieczności interakcji z innymi. Dzięki kontrolowaniu parametrów i obserwowaniu wskazówek, kolarze mogą znacznie zwiększać swoje możliwości. Pewną wadą jest oparcie jazdy na pomiarach mocy. Dlatego właśnie aplikację można polecić rowerzystom, którzy mają rower z czujnikiem lub trenażer taki jak Elite Direto – wyposażony w pomiar mocy.